
Grinch, czyli imprezy nie będzie?
Złośliwy zielony gnom pojawił się w samym środku imprezy jak gdyby nigdy nic, w dodatku w przebraniu świętego mikołaja! Bez najmniejszego skrępowania fotografował się z gośćmi na ściance VIP. Następnie wtargnął na scenę w kulminacyjnym momencie wręczania nagród jubileuszowych. Był chyba jednak w dobrym nastroju, ponieważ zamiast ściągać kłopoty, wciąż… wywoływał salwy śmiechu.
Mimo wszystko odetchnęliśmy z ulgą, gdy opuścił Halę Stulecia i mogliśmy bez stresu kontynuować założony program. Warto wspomnieć, że był on ambitny. Na scenie gościliśmy wszechstronny big band Dziubek Band pod batutą „dyrygenta z ADHD” – Mariusza Dziubka. I nie był to bynajmniej koniec atrakcji, ponieważ przed północą zaskoczyliśmy gości unikalnym spektaklem multimedialno-pirotechnicznym. Jesteśmy przekonani, że Max Berg – architekt Hali Stulecia – w najśmielszych snach nie przewidział, że tak niekonwencjonalne wydarzenia będą miały miejsce pod szacowną kopułą.
Jak co roku przez całą noc obserwowaliśmy sukcesywnie zapełniającą się urnę z logo fundacji Rak’n’Roll. W momencie kulminacyjnym z radością i dumą ogłosiliśmy, że po raz kolejny padł rekord.
Od pierwszych do ostatnich dźwięków zagranych na imprezie parkiet wypełnił DJ Romek Rege, kultowa postać wrocławskiej sceny klubowej.
