
Noc filmowa YATO
Gwiazdy filmowe
Być super bohaterem, gwiazdą filmową, odebrać Oscara! Któż z nas nie marzył o tym w dzieciństwie? Wielu pewnie i dziś o tym myśli, uśmiechając się pod nosem. Nikt nie powie tego na głos, a już na pewno nikomu nie przyjdzie do głowy, że takie marzenia mogą się spełnić. Okazuje się, że mogą. Dowodem są szczęśliwcy z wrocławskiej firmy Yato.
W celuloidowym klimacie
Światło jupiterów, blask fleszy a w tle charakterystyczny dźwięk projektora. W takiej atmosferze swoje doroczne spotkanie rozpoczęli pracownicy i kierownictwo wrocławskiej spółki Yato, którzy zgromadzili się w zabytkowych wnętrzach gmachu NOT. Większość gości dostosowała się do tematyki wieczoru, przebierając się za filmowe gwiazdy i najbardziej znanych bohaterów wielkiego ekranu. Kiedy wszyscy zasiedli już do stołów, oczom zebranych ukazał się Chuck Norris. Jak przystało na gwiazdę, przywitany został brawami.
Wieczór gwiazd
Hollywoodzki klimat wzmógł apetyt gości na dobrą zabawę na parkiecie. Całość dopełniały wykwintny catering i gustowne drinki. Kreacje gwiazd mieniły się efektownie w iluminacji wprost z filmowego planu. Nie zabrakło też wielkich emocji, których dostarczały liczne konkursy. Jeden z nich polegał na odgadywaniu tytułów filmów. Uczestnicy odpowiadali na podstawie wyświetlanych na ekranie fragmentów. Ogromne wrażenie na gościach zrobiły najpiękniejsze i najbardziej oryginalne stylizacje. Najlepszym przyznano Oscary. Najpierw ogłoszono nominacje, pięć w kategorii stylizacji kobiecej i pięć w męskiej. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy na dużym ekranie pojawiały się nominowane osoby. O wyborze zwycięscy zdecydowała publiczność, oklaskując najintensywniej te stylizacje, które przypadły jej najbardziej do gustu. Kiedy wybrzmiały ostatnie brawa, prowadzący galę konferansjer ogłosił zwycięzców, zwracając się do wszystkich słynnymi słowami: „…and the Oscar goes to…”
Chuck Norris wraca!
Po zabawie tanecznej na scenie ponownie pojawił się Chuck Norris. Strażnik Teksasu poprowadził konkurs „Strong Man”, który był próbą sił dla pięciu śmiałków. Zwycięzca również odebrał statuetkę Oscara. Finałowym konkursem wieczoru były zmagania drużynowe pod hasłem „Jaka to melodia?”
Celuloidowy wieczór zakończył się w hollywoodzkim stylu, czyli happy endem. W szampańskich nastrojach, po znakomitej zabawie, której towarzyszyły niezapomniane wrażenia, filmowe gwiazdy i super bohaterowie wsiedli w swoje wygodne limuzyny, które zawiozły wszystkich wprost do bajkowych rezydencji… a przynajmniej tego życzyłaby im agencja Wróblewska Business Event.

























































